Sposoby na urozmaicenie nauki niderlandzkiego (i nie tylko!)

Nudzi Cię ciągłe siedzenie przed podręcznikami, wkuwanie słówek i wielu zasad gramatycznych? Może warto pomyśleć o tym, jak urozmaicić swoją naukę języka niderlandzkiego? Jak wplatać proces nauki w nasze życie codzienne? Wbrew pozorom jest na to kilka ciekawych sposobów, które ja na codzień staram się wykorzystywać. Jesteś ciekaw, jakie sposoby mam na myśli? Przeczytaj tego posta!

Wspominałem już na stronie o materiałach, z których korzystam bądź korzystałem podczas swojej nauki języka niderlandzkiego. Dziś natomiast skupię się na moich sposobach, które wykorzystuję w procesie nauki języka. Sposoby, dzięki którym moja nauka jest mniej monotonna. Moje pomysły na to, by język którego się uczę stał się częścią mojego życia codziennego. Wpis ten zdecydowanie nie jest skierowany tylko dla osób uczących się języka niderlandzkiego. Wskazówki te mogą się przydać każdemu, kto uczy się jakiegokolwiek języka obcego.

Żeby było również jasne, poniższe lista to nie jest jakaś magiczna droga na skróty, której tak często szukamy. Nauka nowego języka to długi proces, na który musimy poświęcić sporo swojego czasu i energii. Tutaj nie ma drogi na skróty. Poniższa lista nie jest złotym przepisem na naukę języka w “x” dni czy miesięcy, a jedynie propozycjami czy sposobami, które twoją naukę mogą nieco urozmaicić.

Słuchaj, słuchaj i jeszcze raz słuchaj!

Niby bardzo banalny sposób na oswajanie się z językiem, a tak często o nim zapominamy. Słuchanie pozwala nam oswoić się z danym językiem. Ja od samego początku starałem się oglądać niderlandzkojęzyczne serwisy informacyjne, z których szczerze mówiąc początkowo niewiele rozumiałem. Jednakże w żadnym wypadku nie uważam tego za czas stracony, gdyż dzięki temu mogłem osłuchać się z danym językiem. Z czasem znalazłem sobie materiały nieco bardziej dopasowane do mojego poziomu, gdzie już bardziej mogłem skupić się na rozumieniu. Kilka przydatnych linków do osłuchiwania się z niderlandzkim możecie znaleźć tutaj.

Wplataj język obcy w swoim życiu codziennym

Ktoś może powiedzieć, że ciężko wplatać język obcy do swojego życia codziennego, jeśli nie mieszkamy w kraju, w którym tego języka się używa. A ja nie do końca się z tym zgadzam. Przebywanie w danym obszarze językowym to tylko połowa sukcesu. Oczywiście to może być bardzo pomocne, jeśli odpowiednio to wykorzystamy, ale nie zawsze musi tak być. Owszem, mi bardzo brakuje kontaktu z takim codziennym językiem holenderskim. Między innymi dlatego też uważam, że w mówieniu czuję się najsłabiej, właśnie ze względu na brak tego kontaktu. Jednakże staram się, by nie wykorzystywać faktu, że nie mieszkam w Belgii czy Holandii jako dobrą wymówkę, a staram się to sobie jakoś czymś zastąpić. Kilka z moich sposób możecie znaleźć poniżej.

Zmień język w telefonie

Język w swoim telefonie zmieniłem na niderlandzki już kilka miesięcy temu, jako element wplatania języka w swoje życie codzienne. Dzięki temu nie tylko menu mojego aparatu jest w danym języku obcym, ale także mnóstwo różnego rodzaju aplikacji. Dzięki temu po holendersku:

  • sprawdzam prognozę pogody
  • rezerwuję noclegi na Booking.com
  • obsługuje swoje konta w mediach społecznościowych
  • korzystam ze swojej skrzynki mailowej
  • zamawiam jedzenie przez UberEats
  • I wiele jeszcze innych czynności…

Rób listy zadań czy zakupów po holendersku

Robienie tego typu list to kolejny sposób na wplatanie języka obcego do naszego życia codziennego i utrwalanie różnego rodzaju słówek. Listy bez problemu możesz tworzyć w swoim telefonie. Jeśli lubisz papierowe i kolorowe listy, możesz skorzystać z mojego bezpłatnego wzoru, klikając przycisk “Pobierz” znajdujący się pod zdjęciem.

Obserwuj obcojęzyczne profile w mediach społecznościowych

Inna metoda na otaczania się obcym językiem. Zaobserwuj obcojęzyczne profile w mediach społecznościowych, najlepiej takie, które wiążą się z twoimi największymi pasjami czy zainteresowaniami. W końcu zdecydowanie łatwiej czyta się o tym, co uważamy za ciekawe. Z czasem zacznij komentować i wchodzić w dyskusję! Nie bój się próbować. 🙂

W moim przypadku doskonale sprawdzają się strony holenderskich linii lotniczych, lotnisk czy blogi podróżnicze. Obserwuję także różne portale informacyjne w mediach społecznościowych.

Gotuj po niderlandzku!

Rada nie tylko dla tych, którzy gotowanie traktują jako swoje hobby. Jeść przecież coś trzeba, więc większość z nas coś tam czasem ugotować musi. Może warto rozejrzeć się za jakimiś nowymi daniami, które napisane są w języku obcym?

Nie mam dużych doświadczeń jeśli chodzi o kuchnię holenderską, więc na jej temat nie będę się wypowiadać. Chociaż jeśli mam być szczery, raczej nie mam z nią jakiś szczególnie przyjemnych skojarzeń, jak ma to w przypadku kuchni włoskiej, tajskiej czy japońskiej. Ale przecież nie musimy skupiać się na kuchni danego kraju.

Jeśli chodzi o mój ulubiony blog kulinarny po holendersku to jest to zdecydowanie strona Uit de Keuken van Fatima. Przepisy znajdziecie tam nie tylko na blogu, ale także na kanale na youtube, więc można też trochę języka posłuchać. Przepis na kurczaka “Kip Madras” spodobał mi się tak bardzo, że jest to często pojawiające się u mnie danie. 🙂

Bądź systematyczny!

To może nie jakiś magiczny sposób, a po prostu rada. Bądź systematyczny. Ja przyznaję się bez bicia, że wcześniej miałem z tym spory problem. Podczas nauki niderlandzkiego zacząłem jednak korzystać z prostej tabelki w Excelu, gdzie zapisywałem sobie, co danego dnia udało mi się zrobić. Dni, w których na naukę języka nie poświęciłem ani chwili, zaznaczałem na czerwono. I muszę przyznać, że w ubiegłym roku tych “czerwonych dni” miałem naprawdę mało. W tym roku na razie takich dni nie mam. 🙂

U mnie sposób ten działa znakomicie. Ty również możesz w ten sposób poprawić swoją systematyczność, pobierając gotowy plik w Excelu, który możesz wykorzystać w swoim procesie nauki języka!

Zaplanuj swoją naukę!

Przyznaję się bez bicia, że obecnie z tym mam największy problem. I w tej kwestii to ja przygarnę chętnie od Was jakieś wskazówki. W zamian mogę zaoferować Wam ten kolorowy planer tygodniowy, który mogliście zobaczyć już na zdjęciu przy okazji listy zakupów.

Problemy z planowaniem nauki trochę mi się nasiliły w ostatnim czasie. Głównie dlatego, że obecnie czekam na swoje nowe podręczniki, więc w międzyczasie muszę trochę improwizować. Mam oczywiście swoje lekcje online, dostaję sporo prac domowych do zrobienia, ale to nie zajmuje mi całego tygodnia.

Najgorsze są momenty, kiedy siadam przed komputerem, wiem, że coś muszę zrobić, ale nie mam pojęcia, za co się zabrać. I w ten oto sposób tracę sporo czasu, który można by znacznie lepiej spożytkować.

Także przygarnę chętnie każdy sposób, który u Was się sprawdza. A poniżej zostawiam link do planera. 🙂

To oczywiście tylko kilka moich pomysłów na urozmaicenia nauki języka obcego i wplatanie go w swoje życie codzienne. Bardzo jestem ciekaw, jak to wygląda u Was? W jaki sposób urozmaicacie sobie proces nauki nowego języka? Macie jakieś swoje sprawdzone patenty na wcielanie tego języka w życie codzienne?

Czekam na Wasze komentarze!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: